Das Hajs vol II. Pochodzenie simple and clean looping.

producton

Zauważyliście jak ostatnio wszystko misi być simple and clean looking? Każda część i każdy rower musi się mieścić w tym opisie. Zadam sobie teraz pytanie o przyczynę tego zjawiska.

Wielu powiedziało by po prostu że tak ludzie chcą i tyle. Oglądam jakiś bikecheck albo promo nowej ramy na którym pros mówi „zawsze chciałem żeby to było simple and clean looping”. Wiem, że wielu by się zatrzymało na tym etapie. Dla mnie jednak nawet autentyczność doznania nie jest odpowiedzią. Trzeba zadać pytanie o genezę tego szczerego uczucia.

To co pierwsze przychodzi na myśl to oddziaływanie propagandy. Producenci forsują ten styl. Sponsorowani riderzy muszą go promować bo inaczej zostaną zastąpieni innymi. A rzesza zajebistych amatorów jest olbrzymia. To też nie jest odpowiedzią na pytanie o przyczynę ponieważ powstaje pytanie dlaczego taki trend jest promowany przez wszystkich producentów i dlaczego teraz. Druga sprawa to narastające współzawodnictwo wśród rajderów. To wymaga ujednolicenia płaszczyzny na której konkurują. Tym zajmowałem się poprzednio. Teraz zajmę się procesem wytwórczym.

Największa zmiana jaka zaszła w tej materii to przeniesienie produkcji na Tajwan. I nie jest to tak naprawdę zmiana miejsca w którym wytwarza się dobra. Jest to zmiana systemu. Nie stało się tak, że tajwańskie odpowiedniki amerykańskich firm zdobyły rynek, ani amerykanie nie przenieśli swoich fabryk na Tajwan. Amerykańskie firmy zrezygnowały z własnej produkcji i zlecają ją komuś innemu. Nawet wiele firm które tworzą u stanach nie mają własnych zakładów produkcyjnych. No to kolejne pytanie „dlaczego tak się stało?”

Kurwa… teraz się zastanawiam jak w kilku zdaniach streścić teorię na sformułowanie, której nie starczyło życia jednemu z największych teoretyków ekonomii w całej historii. No dobra. Model klasyczny:
Kapitaliści konkurują o rynek. Ze wszystkich metod, najskuteczniejsze na dłuższą metę, jest obniżenie wartości produktu. Wartość jest to niezbędny czas pracy jaki robotnik musi poświęcić na wytworzenie produktu. I chodzi tu o łączny czas pracy człowieka. Koszt maszyn i materiałów to również owoc pracy ludzkiej więc wszystko się sumuje. Mniej wartości uzyskuje się większą wydajnością produkcji. Zamiast jednej chujowej kierownicy, robotnik produkuje 2 tak samo chujowe kierownice na godzinę. Ludzkie ciało ma swoje limity więc drogą do uzyskania wyższej wydajności jest inwestowanie nadwyżki kapitału w środki produkcji czyli maszyny. Cały trik polega na tym żeby po dokonaniu inwestycji produkować trochę więcej i sprzedawać trochę taniej (bo można produkować tyle samo i sprzedawać dużo taniej albo produkować znacznie więcej i sprzedawać po starej cenie). Wtedy na runku pojawia się nadprodukcja. Ktoś nie sprzeda swoich dóbr i na pewno nie będzie to ten, który sprzedaje najtaniej. W ten sposób część firm idzie na dno.  Zakłady o dużej produkcji mogą dokonywać inwestycji częściej ponieważ szybciej zbiorą potrzebną nadwyżkę. Stąd bierze się koncentracja produkcji i dążenie do monopoli. Tajwan jest tak dobrym miejscem dla przemysłu rowerowego z racji swojej historii. Jest to niezatapialny amerykański okręt blokujący działania chińskiej floty i ewentualna baza do ataku na kraj środka. Tajwan musi mieć przemysł, nie można go przenieś gdzie indziej (już pomijając że najtaniej było by do Chin) bo w razie wojny trzeba naprawiać samoloty i okręty, produkować amunicję i inne środki bojowe. Dlatego też liczba zakładów musi przewyższać znacznie lokalne potrzeby w czasie pokoju. Ich przemysł został współtworzony i jest wspomagany przez największą najbogatszą firmę na świecie – armię stanów zjednoczonych.

Ta sytacja zmienia system diametralnie. BMXowe firmy stają się kapitalistami nieprodukcyjnymi, nie posiadają środków produkcji. Dalej działają jednak mechanizmy rynkowe. Dalej niższa wartość to bardziej konkurencyjny produkt. Inwestycje w wydajność z perspektywy kapitalistów nieprodukcyjnych są niemożliwe. Jedyną opcją jest uproszczenie produktu. A uproszczenie oznacza zmiany konstrukcyjne i oniżenie nie tylko wartości ale i jakości. Tak więc teraz zamiast jednej chujowej kierownicy robotnik jest w stanie zrobić 2 bardzo chujowe kierownice na godzinę.

producton

A teraz trochę o konsekwencjach. Po pierwsze chujowe części. Proste mechanizmy mają jedną wspólną cechę- zazwyczaj nie działają. Freecoastery są super dla wąskiej grupy riderów. Ich popularność w poprzednich latach była by dużo większa gdyby nie ułomności mechanizmu. Więc teraz ten sam ułomny mechanizm będzie w niezmienionej postaci promowany jako najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Zamiast zrobić kilka dobrych friko w bardzo małych ilościach wszystkie firmy zaczynają robić to samo gówno w wielu odcieniach. Zgadnijcie dlaczego. Mechanizm wolnobiegowy jest najbardziej skomplikowaną częścią w rowerze. Dlatego najbardziej opłaca się zacząć upraszczanie od niego. Widzieliśmy atak na wolnobieg za pomocą fixie, teraz mamy podwójne uderzenie freecoasterów i hulajnóg.

To się wiąże z pewną możliwą konsekwencją. Istnieje wiele stopni konkurencji. BMX naprawdę konkuruje z hulajnogą, deską, grami komputerowymi czy masturbacją (z tym ostatnim nie ma szans). Jeżeli zbliżamy się do monopolu w procesie produkcji to obniża się poziom konkurencji. To obniża tempo w jakim spada faktyczna wartość produktu. Jeżeli w tym samym czasie, w innych gałęziach produkcji wartość dóbr spada szybciej to w konsekwencji powstają nożyce cenowe. Dzieje się tak dlatego że klasa robotnicza utrzymywana jest względnie na tym samym poziomie. Więc jeżeli spada cena obuwia, żywności czy masturbacji (a nie, to ostatnie to nie) to spada też średnie wynagrodzenie. Dlatego względnie BMXy będą coraz droższe. Oczywiście BMX nie jest wyjątkiem i duża część przemysłu jest w tej sytuacji. Podobnie było z rolnictwem, które dzisiaj musi być stale sztucznie utrzymywane przy życiu. Ale. Z jednej strony to przerażające, że BMX jest na najlepszej drodze do wyginięcia a z drugiej można się było tego spodziewać. W końcu w całym systemie działa ta dialektyka. W kapitalizmie samo dążenie do indywidualnego zwycięstwa jest przyczyną powszechnej klęski. Ale takiego upadku ludzkości nie przewidziała nawet Róża Luksemburg .

Socjalizm albo hulajnogi – innej drogi nie ma.

 

Poza tym uważam że Daniel Wałachowski powinien mieć sponsoring.

3 odpowiedzi do Das Hajs vol II. Pochodzenie simple and clean looping.

  1. Matiz pisze:

    Ja w tym temacie bardzo lubie puente:

    „nie po to Hoffman łamał sobie wszystkie gnaty ,żeby doczekac takich chujowych czasów”

  2. Krzysiek pisze:

    A wytlumaczysz mi czemu piasta profile kosztuje 800zl gdzie większość piast mmieści się do 500 a za 190 można kupić prawie to samo tylko mało znanej firmy? Czy to jest to o czym piszesz wyżej czy branding zaczyna mieć już za duży wpływna ccenę?

    Rozumiem że wartość intelektualna, technologie, testy i podtrzymanie patentów kosztuje ale zaczynam się uczyć nabijany w butelkę widząc pękające piasty g sporta za nie małe pieniądze. Gdzie ta jakość?

  3. Matiz pisze:

    Jakosć skonczyła sie w okolicach 2003- 05 ,max 2007 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *