Spotkanie z flatlandem – Galowi flatowcy

Martyna

Przy okazji jamajowej Gali BMX miałem przybliżyć wam sylwetki naszych rodzimych flatowców, którzy zostali nominowani do głosowania. Pisałem do każdego z chłopaków z prośbą o jakiś krótki edit. Niestety flatland rządzi się swoimi prawami i dalej jest nieco bardziej podziemną odmianą BMX-a i chłopaki nie szastają filmami na prawo i lewo. Czekałem i ostatecznie dostałem dwa filmy złożone na moją prośbę. Głosowania dobiegają już końca, wiec postanowiłem zrobić mały przegląd internetu i pokazać wam po jednym filmie (najnowszym jaki znalazłem w sieci) od każdego z chłopaków. Oto rezultaty moich poszukiwań. Lecimy alfabetycznie.

Mateusz Arendt – flatlandowy reprezentant Pucka, obecnie gdańszczanin. Jeździ już długo, ale nie mam pojęcia jak długo. Mój internetowy risercz wykazał, że już w 2008 pokazywał ciekawe rollingowe sztuczki. Można go spotkać co roku na największej polskiej, flatowej imprezie – Master Musztarda Jam. Z nim było najtrudniej jedyne co znalazłem w sieci to jednokombosówki właśnie z 2008 roku (dlatego wrzucam trzy filmiki).

 

Tomasz „Angus” Bianga – kolejny mieszkaniec Sopotu, człowiek bez facebooka, więc jeszcze trudniej było mi go wystalkować. Na szczęście udało się z nim skontaktować. W tym roku wygrał flatowy jam na RedBull BMX Fight, a nie było łatwo, bo ten jam polegał na zrobieniu najlepszego kombosa bez żadnej podpórki. Do tej pory nie widziałem żadnego editu od Angusa, ale na szczęście był jedną z dwóch osób, które odpowiedziały na mój apel. Dlatego możecie podziwiać ten film.

 

Amadeusz „Amik” Hebisz – małolat z Torunia. Poznałem go kilka lat temu na Musztadzie. Zadziwiał bardzo dobrymi sztuczkami jak na nową twarz w branży. Jego pokazową zagrywką jest wahadło (które postanowiłem mu podpieprzyć) i długie pompki na cliffhangerze. Niestety jego filmy, które wrzucał do sieci aktualnie są jako prywatne i jedyne co znalazłem to zbiorowe wideo z chłopakami z Torunia. Amik, to ten małolat w tank topie i czapce z daszkiem do tyłu.

 

Adam Hudyma – jeden z dwójki tworzącej Wrocławską scenę flatlandową. Adama poznałem w tym roku, razem z Wiktorem pojawiali się na imprezach flatowych mimo dużej odległości pomiędzy Wrocławiem, a Toruniem i Bydgoszczą. Poza samą jazdą chłopaki ostatnio wypuszczali ogromne jak na flatówców ilości filmów. Podobno w zimę można spotkać ich na Zajezdni jeżdżących w kaskach mimo, że nie używają przeszkód (niestety nie chciano dla nich zrobić wyjątku). Adam jest drugą osobą, która złożyła film na te okazję.

 

Wiktor Jakóbiak – drugi filar wrocławskiego flatlandu. Podobno jego solowe wideo jest w produkcji. Ale na razie wstawiam film nagrany razem z Adamem. Wiktor to ten wysoki pan na czarnej ramie z prostymi rurami.

 

Daniel Komala – toruński stary wyjadacz. Pamiętam go z początków mojej przygody z BMX-em. Jeden z nielicznego grona pro polskich pro-flatowców, swego czasu sponsorowany przez dobrze wspominany krakowski sklep Dimension BMX. Niegdyś znany ze stuprocentowej nieskuteczności, jednak ostatnimi czasy znowu zaczął sklejać coraz więcej kombosów. Nieodłączny bywalec wszelkich imprez BMX-owych (nie tylko flatowych), na pewno nieraz widzieliście go pijanego, leżącego gdzieś na uboczu klubu na jakimś afterparty.

 

Wiktor „Malina” Malinowski – jeden z nielicznych znanych mi kielczan (zaraz po Scyzoryku), aktualnie bywalec warszawskich salonów. Również ze sporym stażem we flatlandzie. Swego czasu jeden z redaktorów portalu flatland.pl, oraz człowiek, któremu zawdzięczam wspaniałe logo Bmx Podcastu. Podobno w tym roku dołączył do grona prosów, więc liczę na to, że będziemy mogli zobaczyć więcej jego filmów.

 

Michał „Michu” Pietruszewski – toruński skinhead z Jamajki. Również z dość długim stażem. Znany z wyjątkowego stylu opartego na świetnym balansie na przednim kole. Ostatnimi czasy bierze się również za jazdę na skateparkach. Flatowy odpowiednik Pela, czyli nawet jak nie wygra, to i tak wygrał.

 

Hubert Rozpłochowski – młody reprezentant Damasławka. W tym roku zaliczył niezły przejazd, na którejś z tegorocznych imprez (tyle ich było, że ciężko mi się już rozeznać).

 

Paweł „Krasztest” Spychaj – szalony hodowca pająków z Ostrowca Świętokrzyskiego. Jeszcze do niedawna sponsorowany przez Diamondbacka. Jego ksywka wzięła się od debiutu na Musztardzie, gdzie zjawił się ze złamaną ręką, a mimo to robił takie rzeczy (i tak się przy niektórych wywalał), że wszystkim poopadały szczęki. Gość, który zniszczył we flacie więcej streetowych części niż cała ekipa podcastu w ogóle. Poza klasycznym flatlandem nie omieszka też od czasu do czasu zgrindować rury pod pachę, czy zrobić 360 z trzymetrowego dachu na płaskie. Jednym słowem Krasztest!

Na chłopaków możecie zagłosować tutaj: http://gala-bmx.pl/flat/

8 odpowiedzi do Spotkanie z flatlandem – Galowi flatowcy

  1. Corsini pisze:

    Gdzie Łowka, Chomik, Maks, Sęp? Dlaczego tylko 10 osób? ; O

  2. manius pisze:

    na zajezdni kask obowiązuje nawet jeśli siedzisz koło banku i jesz bułkę :)

  3. Matiz pisze:

    Taka konkluzja,Czy Krasztest rozpierdala dużo freecoasterów?

  4. Adam pisze:

    Coś Patison nie może ogarnąć aktualizacji. Wrzucam edit Wiktora J.: https://www.youtube.com/watch?v=IOBohHVGCEg

  5. kakarla pisze:

    mały edit: Angus jest z Pucka, a obecnie mieszka w Gdańsku 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *