o rampie tym razem

Dobra, tym razem naprawdę krótko. Sprawa rampy. Tak, tej dużej, jutrzenkowej, będącej rarytasem w skali naszego pięknego kraju. Jak pewnie wiecie albo i nie, są plany aby przeszkodę rozebrać. Dlaczego? Bo zdaniem zarządzających obiektem mało kto na niej jeździ a brakuje miejsca pod graty ze zlikwidowanego kamulage skatepark. Z argumentem można byłoby się oczywiście zgodzić, ale tak naprawdę co to za argument? Ja nawet nie będę udawał, że rampa ma dla mnie osobiste znaczenie w sensie użytkowym. Byłem na górze kilkukrotnie i nawet zjazd na dupie wydaje się karkołomny. Zresztą odkąd prawie 10 lat temu omal nie wybiłem sobie barku na znajdującej się zaraz obok mini, nie tykam żadnych profili. A jednak widzę sens w tej rampie, choćby jeździł po niej tylko Ząbi i garstka przyjezdnych. Tak samo jak widzę sen budowania skateparków w kraju, w którym mimo boomu podczas ostatnich kilku lat, bmx wciąż jest „sportem” niszowym. Osoby które domagają się likwidacji rampy (notabene większość jest od niej starsza góra 2-3 lata) powołują się przy tym na „demokrację”, wybór większości. Zapominają przy tym, że sami są tak naprawdę mniejszością w 38 milionowym państwie. Gdyby o budowie szeroko pojętych miejsc rekreacji decydowały jedynie różnego rodzaju referenda to zamiast skateparków mielibyśmy same boiska piłkarskie. Dodajmy do tego jeszcze „staż” głosujących. Jutrzenkowa rampa przeżyła już wielu takich jak ci, którzy obecnie domagają się jej usunięcia. Czy naprawdę należy ulegać chwilowej fanaberii jakiejś dzieciarni tylko dlatego, że stanowi ona większość? Dlatego właśnie demokracja ssie pałę. Kierowanie się nią we wszelkich możliwych dziedzinach życia prowadzi do standaryzacji, ujednolicenia i wszystkich innych brzydkich rzeczy które gdzie jak gdzie, ale w bmxie nie powinny mieć miejsca. Ktoś powie, że już za późno. Za dużo barspinów, whipów i dzieciaków które są tylko kolejnymi kopiami, klonami. Wyglądają tak samo, jeżdżą tak samo, myślą tak samo. Indywidualizm? Wymysł jakiś dziadów… Z drugiej strony nie wszyscy tacy są. I nie uważam aby był to jakiś terror ze strony mniejszości. Czy rampa naprawdę jest aż taką przeszkodą w przebudowie jutrzenki? A może jest tylko wymówką? Spójrzcie jak wygląda ten skatepark. Już dawno wymaga gruntownego remontu i modernizacji. Na razie jest tylko mydlenie oczu: „usuniemy rampę, damy ‚nowe’ przeszkody, a jak będzie duży ruch to miasto MOŻE pomyśli o nowym parku”. Serio?  Kilka osób zaproponowało inne (sensowne) możliwości przebudowy parku, ale obawiam się, że wszystko zostało już postanowione. Stąd ten pseudo-demokratyczny charakter obwieszczenia, zachęcający do „przedstawienia swojego zdania”. Wybór „większości” był z góry do przewidzenia. A czy jest słuszny? Kogo to obchodzi…

4 odpowiedzi do o rampie tym razem

  1. Ząbi pisze:

    JA osobiście pragnę ,żeby rampa pozostała i widzę wiele rozwiązań ,aby pomieścić wszystkie przeszkody z Kamuflage, na których również lubiłem jeździć, ale nie lubiłem ich tak jak tą rampę, wychowałem się na niej i nadal z niej korzystam za każdym razem jak jestem w Jutrzence, ta rampa pozwoliła mi pokonać wiele lęków i wykreować własny styl jazdy który wciąż jest doceniany na zawodach w kraju, jak i za granicą również.
    Ten Vert również uratował mi życie, dzięki niemu po śmierci moich opiekunów i straceniu mieszkania, odnalazłem sens życia w BMXie, a poza tym dostałem się do teamu sieci komórkowej na pokazy dzięki, którym zarobiłem kasę na jedzenie i spłatę wielu długów w najtrudniejszym momencie mojego życia, to dzięki tej rampie mam dużo pewności siebie i odzyskałem wiare ,że można sobie ułożyć życie od nowa i teraz gdy patrzę na puchar który zdobyłem na Mistrzostwach Świata w Czeskiej Pradze za osiągnięcie trzeciego miejsca, dziękuje Jutrzence, Lurysowi, i pani Jolancie Kwaśniewskiej, że wybudowali mi lata temu ten obiekt. Ale co będę pisał tu tylko o sobie, jest wielu zawodników którzy również korzystali by z tego Vertu gdyby był tylko w troszkę lepszym stanie, bo tak jak Ja jeszcze sobie jakoś na tych nierównościach sobie radzę dużymi kołami tak Rolkarze, deskorolkowcy czy ekipa na hulajnogach już ma utrudnioną sytuacje ,więc nie to że nie chcą korzystać z rampy ale po prostu nie mogą. Na pewno będę walczył o to by ten vert pozostał w Jutrzence, ale oczywiście sam nie dam rady, więc w imieniu swoim i innych ,którzy mają Jaja i chcą korzystać z tej rampy, proszę was o wsparcie i powiedzenie: KATEGORYCZNE NIE DLA ROZEBRANIA RAMPY!!!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Krzysztof ZĄBI Wielgoszewski.
    Warszawski Instytut BMX.

  2. Analonim pisze:

    KATEGORYCZNE NIE DLA ROZEBRANIA RAMPY!!!

  3. Fylt pisze:

    Rampa musi zostać!

  4. Danek pisze:

    Pomimo że byłem na jutrzence pare razy, bo jakoś nie przepadam za tym parkiem, to ten vert uwielbiam przy każdej wizycie na jutrzenie spędzam na nim trochę czasu. Co z tego że ma tyle lat? Jest to ewenement na skalę Polski i zamiast go niszczyć powinno sie go remontować,
    bo minirampy boxy i quotery można spotkać teraz w praktycznie każdym większym mieście, a takich bajerów nie ma nigdzie indziej !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *