Brighton Ain’t Ready 2

BARlogo_col2_RGB

Na początek tygodnia lekki odkop, ale za to jaki! Brighton Ain’t Ready (1) należy do Top listy moich ulubionych DVD. Jeszcze takowej nie stworzyłem, ale gdybyś mnie spytał w ulicznej ankiecie to na pewno ten tytuł by się tam pojawił. Uwielbiam fajne projekty a BAR do nich należy. Aż mi się trochę smutno zrobiło po obejrzeniu dodatków w „dwójce”. Seventies jest tak fajną dystrybucją, że nie dość, że ściągą taką kupę pro riderów to jeszcze daje im miejsce do spania i jedzenie (patrząc po ujęciach to fotograf Eisa Bakos to mistrz kuchni) – idźcie jeździjcie i nagrywajcie bez stresów. Trip marzenie szczególnie dla takiego Polaczka jak ja.

Powrócę jeszcze na chwilę do części pierwszej. Ma ona w moim sercu szczególne miejsce ze względu na soundtrack. Niektóre filmy ogląda się dla jazdy, niektóre dla montażu a jeszcze inne dla muzyki. Moim zdaniem tu zdecydowanie króluje muzyka, jazda nie jest gorsza, ale Brighton zdecydowanie nie obfituje w fajne spoty. Kilku riderów się o tym przekonało (np. w 2 Stevie Churchill), ale i tak w obu częściach poleciało sporo naprawdę dobrych akcji. Przejazd Dakoty (niestety tylko z 1 bo w 2 skasował się na pierwszym klipie :() oglądałem setki razy, a przez to, że jest pierwszy to zazwyczaj nawet nie próbowałem wyłączać i tak szybko zleciało do końca filmu.
Dwójka to coś innego, póki co jeszcze mnie tak nie urzekła. Może to jeszcze kwestia czasu. Może do czasu kolejnego projektu (oby) zdążę się tak samo zakochać w drugiej części. Film na pewno da się gdzieś jeszcze kupić, szczerze polecam. Poza płytą z „dwójką” dostajemy także kopię z zremasterowaną „jedynką” oraz małą książeczkę z kilkudziesięcioma fotkami zrobionymi podczas trwania projektu przez ww. fotografa.

BTW niedługo ma się ukazać pierwszy numer magazynu „Endless„, to także robota tego pana. Ja czekam z niecierpliwością, a wy?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *