Podcast #37 – „Dobre jak na Łódź”

37
Play

Tym razem ekipa dopisała. Poza stałym składem wpuściliśmy do podcastu trochę profesjonalizmu i zagościł u nas znany i lubiany redaktor sportowy – Tytus Kuliński.  Poza tym dość nietypowo, bo Witek z Matizem mówili do jednego mikrofonu, więc pierdolnik był nieziemski. Zaczęliśmy od zrelacjonowania Polskiej Gali BMX na której było nas aż trzech, później Witek zdradził nam co nasz czeka w łódzkim skateparku 217, padnie klika słów na temat YeahBunnego i editu dla Sam BMX, kolejnym przyjacielu Proletaryatu, obszernym wywiadzie z opływającym w bogactwa Davem Mirra, później dużych rozmiarów kącik filmowy (w którym będziecie mogli się dowiedzieć m.in. czemu nie szanujemy Szamanka), a wszystko zwieńczone działem sprzętowym. A na koniec przypowieść Witka o trailsach, Duganie i dożywotnim banie.

 

10 odpowiedzi do Podcast #37 – „Dobre jak na Łódź”

  1. Vojtor pisze:

    Tylnia piasta nie jest na boltach tylko ma skróconą oś i nakretke z jednej strony

  2. Soon pisze:

    Ec4 wypadlo z nominacji bo musialbym pokazac czarna plame zamiast filmu z imprezy, a jak wiadomo jest to wazna czesc GALI. Ale impreza byla zacna :)

  3. Olek pisze:

    Patison hurwa od 3 odcinków nie rozumiesz, że kurrwy na rurze to nie to samo co taniec na rurze ;d

  4. Norek pisze:

    Zawsze wspominacie o słabym patencie khe, lecz z mojego doświadczenia moge wywnioskować ze działa to w maire okey,nigdy nie musialem wymieniać lozysk(moze raz w driverze) a posiadam juz drugi free w ciagu 4 lat. Wspomagam sie dociskiem korby w niektorych akcjach do tyłu i dalej to działa bez problemu, wiec nie jest to az tak zly patent. Pozd

    • Patison pisze:

      Ja też wspieram się moimi doświadczeniami. 😉 Przygodę z fc zaczynałem od flatlandowej taski/generixa (wtedy były jedynie zapowiedzi geishy, a jedynym streetowym fc był odyssey reloader – niedostępny w Polsce), później miałem geishę street, federala v1, chosena (na innym patencie niż KHE) i asterna. Wszystkie poza asternem mi się psuły. Geishę kupiłem używaną i szybo zaczęła się dziwnie zachowywać. Sprzedałem. Federala kupiłem nowego i jeździłem na nim sam nie wiem ile lat. Z czasem zepsuło się wszystko co mogło. Jedyne łożysko, którego nie zmieniłem do to po stronie bez drivera. Ostatnio go zreanimowałem i mam go we flatówce. Chosena popsułem 2 razy w ciągu dwóch tygodni i się go pozbyłem. Patent KHE jest zły z założenia. Sprzęgło porusza się wzdłuż osi, więc siły działają na łożyska prostopadle (czyli tam gdzie jest ich najmniejsza wytrzymałość). Łożyska ACB (skośne) częściowo temu zapobiegają, ale żeby to miało sens wszystkie łożyska powinny być skośne (np. nowo zapowiedziane WTP). Do tego sprzęgło jest problematycznym elementem, bo kulki na osi (które zapobiegają jego luźnemu obracaniu się) cały czas mają z nim styczność. Czyli prędzej czy później musi je trafić szlag. A jak mawia Witek jak coś nie jest idealne, to jest złe! Ale nie umniejszając temu rozwiązaniu, mimo że jest złe, to jak na razie i tak jest najlepsze. :)

  5. nieważne pisze:

    Ten przykład nieprofesjonalizmu aż muszę skomentować… Krasztest oczywiście wygrał zarówno prl jam jak i musztardę a Richi był nawet nie drugi a trzeci (drugi był jego ziomek ze Słowacji który zaliczył mega przejazd w finale). Shame on you…

  6. -TiTus- pisze:

    Hahahaha!! Leże, te wasze żarty zniszczyły głowe, głównie sposób na wybicie ridera hahahaha 😀 kolejny dobry odcinek Wam wyszedł!! Czekam na następny!! pzdr 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *